| Szef Petrolinvestu szacuje |
|
|
| Parkiet | |
| 22.01.2008 | |
|
Co najmniej 5,6 tysiąca baryłek ropy naftowej na dobę mają pod koniec tego roku pozyskiwać z kazachskich złóż spółki wydobywcze z grupy Petrolinvestu
Takie plany przedstawił wczoraj prezes Petrolinvestu Paweł Gricuk. Najwięcej, bo około 3,5 tys. baryłek dziennie, ma wydobywać spółka Emba, kolejne około 1,5 tys. baryłek miałoby być pozyskiwane z pól naftowych, które obejmuje koncesja BMB Munai, a 600 baryłek - z kontraktu Maksat Munai. - To jest szacunek, z którego startujemy - powiedział Gricuk. - Wydobycie może być o wiele większe, zależy to od sukcesów naszych odwiertów - dodał prezes Petrolinvestu. Kilka tysięcy baryłek dziennie 5,6 tys. baryłek ropy to ilość, jaką należąca do Grupy Lotos rafineria w Gdańsku przerabia w ciągu niespełna dwóch godzin. Taki poziom wydobycia, jak zaznaczył Gricuk, nie zapewni Petrolinvestowi osiągnięcia w tym roku zysku operacyjnego. Szczególnie że kontrolowane przez Ryszarda Krauzego przedsiębiorstwo musi w tym roku ponieść niemałe nakłady inwestycyjne. Prawie 200 mln USD Prezes nie chciał się jeszcze wypowiadać na ten temat, przyznał, że chodzi o kwotę prawie 200 mln USD. 101 mln USD to tegoroczne zobowiązania inwestycyjne, jakie Petrolinvest ma wobec koncesji OTG. W związku z przejęciem firmy Capital Energy (umowę podpisano kilka dni temu) polska spółka będzie musiała wydać następne 10 mln USD. Do tego dochodzi jeszcze obowiązek wydania 16 mln USD na inwestycje w rosyjskie koncesje. Reszta planowanych wydatków nie wynika już z zobowiązań inwestycyjnych Petrolinvestu, ale też będzie wymagać wyłożenia co najmniej dziesiątków milionów dolarów. - Tegoroczne wydatki na samą Embę szacujemy na około 60 mln USD - powiedział Gricuk. Łącznie daje to więc minimum 186 mln USD (467 mln zł). Dodajmy, że Petrolinvestowi zapewne przybędzie jeszcze zobowiązań inwestycyjnych. Już w październiku tego roku wygasa bowiem, należąca w części do polskiej spółki, koncesja Aktau Tranzit. - Prowadzimy już rozmowy na temat jej przedłużenia i myślę, że wkrótce podamy do wiadomości nasze ustalenia z władzami kazachskimi i rozmiar programu inwestycyjnego - powiedział wczoraj Gricuk. - Koncesje poszukiwawcze zwykle są przedłużane na dwa kolejne lata - dodał. Nie chciał jednak powiedzieć, z jakimi zobowiązaniami inwestycyjnymi może się wiązać takie wydłużenie. - Ryzyko utraty tej koncesji jest małe - stwierdził. Następny raport audytora za rok Opublikowany w zeszłym tygodniu raport firmy audytorskiej McDaniel potwierdził, że perspektywiczne zasoby ropy w koncesjach należących do Petrolinvestu przekraczają 1 mld baryłek. Dokument stwierdza, że tzw. potwierdzone zasoby (P1, P2i P3) są zlokalizowane w koncesji Emba, a ich wielkość to 3,1 mln baryłek. Prezes Gricuk liczy na to, że raport audytora dotyczący największej koncesji OTG poznamy za rok. Wczoraj kurs Petrolinvestu spadł o 4,68 proc., do 323,5 zł.
|





