| Po wypuszczeniu nowych akcji Petrolinvest stanie się spółką polsko-kazachską |
|
|
| Parkiet | |
| 12.01.2008 | |
|
Petrolinvest chce wypuścić nawet 4,1 mln nowych akcji. Obejmą je firmy kazachskie, które w zamian przekażą polskiej spółce swoje aktywa wydobywcze. Dzięki tej ostatniej transakcji potencjał wydobywczy Petrolinvestu ma wzrosnąć nawet o 130 proc. Taki scenariusz, bazując na nieoficjalnych informacjach, w piątek opisał "Parkiet". Komunikat Petrolinvestu potwierdził nasze doniesienia. Zmiany w akcjonariacie spółki będą oznaczać, że nowi kazachscy inwestorzy będą posiadać łącznie ponad 40 proc. jej papierów. Poniżej 30 proc. spadnie udział Ryszarda Krauzego wraz z firmą Prokom Investments.Potwierdziły się nieoficjalne informacje "Parkietu": Petrolinvest podpisał trzy listy intencyjne, dotyczące przejęcia kolejnych akcji kazachskich spółek poszukiwawczo-wydobywczych. Petrolinvest ma się stać jedynym właścicielem firmy EmbaJugNieft oraz większościowym akcjonariuszem (będzie kontrolował 98 proc. kapitału) spółki Occidental Resources. Pierwsza jest posiadaczką koncesji Żubantam-Żusałysaj, druga - koncesji OTG. W każdej z nich polska firma posiadała dotychczas połowę udziałów. Cztery nowe koncesje Petrolinvest ma także kupić wszystkie akcje zupełnie nowej spółki - Capital Energy, która ma udziały (od 50 do 100 proc.) w aż czterech koncesjach wydobywczych, rozsianych po terytorium Kazachstanu. Finalizacja umów będzie oznaczać, że prognozowane zasoby ropy, do jakich będzie miał dostęp Petrolinvest, mogą wzrosnąć nawet o 130 proc. Akcje dla Kazachów Aby ostatecznie przejąć te aktywa, Petrolinvest będzie musiał wypuścić od 3,86 mln do 4,13 mln akcji. Nimi bowiem ma zapłacić swym kazachskim kontrahentom. Na potrzeby tych transakcji przyjęto, że cena pojedynczego waloru Petrolinvestu wyniesie 320 zł. Wartość planowanej emisji sięgnie zatem od 1,23 mld zł do 1,32 mld zł. Jej ostateczna wysokość będzie - zależna od tego, czy niezależny audytor, firma McDaniel's, potwierdzi wielkość zasobów ropy naftowej posiadanych przez grupę Capital Energy. Obecnie kapitał zakładowy Petrolinyvstu dzieli się na 5,87 mln akcji. Największym akcjonariuszem jest Ryszard Krauze, który sam i poprzez Prokom Investments kontroluje ponad 49 proc. spółki. Ponieważ wszystkie papiery z nowej emisji mają objąć kazachskie firmy (obowiązywać ma je memorandum na sprzedaż zdecydowanej większości tych akcji), udział gdyńskiego inwestora w Petrolinveście może spaść poniżej poziomu 30 proc. Krzysztof Król z Prokomu Inyestments pytany o to powiedział: - Najważniejsze jest dla nas podnoszenie wartości firmy, a powyższe transakcje spełniają ten warunek. Informacja o nowych inwestycjach Petrolinvestu w Kazachstanie została dobrze odebrana przez rynek. Na zamknięciu sesji kurs spółki zyskał 3,62 proc. i wyniósł 317,8 zł. Krzysztof Lipka, ekspert firmy audytorskiej KPMG Udział inwestorów kazachskich w spółce będzie gwarancją ochrony dla inwestycji Petrolinvestu na lokalnym rynku. W Środkowej Azji tylko ścisła współpraca z miejscowymi partnerami jest bowiem dla zagranicznych inwestorów rękojmią bezpiecznego funkcjonowania. Mająca nastąpić zmiana w akcjonariacie Petrolinvestu nie jest więc zmianą na gorsze. Inicjatorami jej przeprowadzenia mogli być nawet sami Kazachowie. Dla nich bowiem może to być sposób na odbieranie zysków gdzie indziej, niż robili to dotychczas. Pamiętajmy, że transfer zysków za granicę znacząco zmniejsza możliwości ściągnięcia podatków przez kazachski aparat skarbowy. Andrzej Szczęśniak, ekspert Rynku Paliw Petrolinvest kontynuuje realizację bardzo interesującej, bo unikalnej, jak na polskie warunki, strategii. Działania spółki są odważne, lecz jednocześnie obarczone sporym ryzykiem. Sam jestem bardzo ciekaw, jakie rezultaty da w końcu jej strategia. Sądzę, że zmiany w akcjonariacie i objęcie przez Kazachów sporej części akcji Petrolinvestu zwiększą jego wiarygodność na tamtejszym rynku. Może się też przyczynić do przetarcia ścieżek. Skorzystać na tym będzie mógł nie tylko sam Petrolinvest, ale być może również, kontrolowane przez państwo, polskie firmy paliwowe. Na razie bowiem najwyraźniej nie radzą sobie w kontaktach z Kazachami. |





